Uroczyste otwarcie koszalińskiej gazowni nastąpiło 3 stycznia 1862 r. W mieście zapłonęło wówczas 140 latarni. Oświetlenie gazowe pojawiło się też w 949 mieszkaniach 11-tysięcznego podówczas miasta. Gazownia przy Wilhelmstrasse (dzisiejsza ul. Połczyńska) wytwarzała początkowo gaz drzewny i torfowy, a dopiero od 1869 r. gaz węglowy.
Zakład rozbudowano i zmodernizowano po I wojnie światowej, kiedy to Koszalin ponad dwukrotnie zwiększył liczbę mieszkańców. W 1923 r. firma weszła w skład spółki "Zakłady Techniczne Koszalina". Oprócz gazowni należały do niej m.in.: wodociągi, elektrownia, przepompownia ścieków, kolej miejska i plażowa (czyli tramwaje), a później autobusy. Firma zatrudniająca ok. 200 osób prowadziła również basen pływacki i miejskie kąpielisko.
Tuż przed wojną w gazowni funkcjonowały m.in. nowe aparatownie, dwa piece typu Didier, odsiarczalnia oraz zbiornik gazu o pojemności 6 tys. m3, a długość sieci gazowej w Koszalinie przekroczyła 60 km.
O rok starsza od koszalińskiej jest gazownia w Kołobrzegu. Jej budowę rozpoczęto w 1854 r. W latach 90-tych XIX wieku powstały kolejne gazownie w Szczecinku i Świdwinie. W 1900 r. ruszyła produkcja gazu w Drawsku Pomorskim, a 8 lat później w Czaplinku. W latach 20-tych ubiegłego wieku zbudowano gazownie w Złocieńcu i Darłowie.
Po II wojnie światowej najszybciej, bo 16 września 1945 r., uruchomiono gazownię w Świdwinie. Koszalińską gazownię polskie władze miejskie przejęły 28 lipca 1945 r., jednak jej odbudowę rozpoczęto dopiero w 1948 r. Zakład był zniszczony blisko w 50 procentach.
W niespełna pół roku wyremontowano wtedy piec 6 poziomo-komorowy o wydajności ok. 6 tys. m3 na dobę, smołownię, kotłownie, laboratorium oraz budynki zakładu. Wyremontowano także 47 km gazociągów. W 1949 r. gaz docierał do 1429 mieszkań i czterech odbiorców przemysłowych. Koszalin oświetlało 139 latarni gazowych.
Najbardziej podczas wojny ucierpiała gazownia w Kołobrzegu, zarówno budynek, jak i sieć gazowa. Zbudowano tu całkowicie nowy zakład a produkcja gazu ruszyła dopiero w 1966 r. Bardzo zniszczona była też gazownia w Złocieńcu. Odbudowano ją w 1954 r.
W pozostałych miastach regionu gazownie były praktycznie niezniszczone, wiec produkcja gazu ruszyła tam od razu.
Czas na radykalne zmiany przyszedł z początkiem lat 70-tych. W 1971 r. w Wierzchowie odkryto złoża gazu ziemnego i już rok później pierwszym w Polsce gazociągiem z polietylenu gaz ten popłynął do odległego o 21 kilometrów Szczecinka. Gazociąg w niecałe pół roku położyli w czynie społecznym sami mieszkańcy miasta. W następnym roku gaz z Wierzchowa popłynął 49 kilometrowym gazociągiem także do Koszalina. Początkowo gaz ziemny służył jedynie do wzbogacania gazu węglowego. Z czasem gaz ziemny zaczął wypierać gaz węglowy.
Klasyczną gazownię węglową wyłączono najpierw w Szczecinku w 1975 r. Następnie w 1980 r. w Kołobrzegu, co związane było z rozpoczęciem eksploatacji złoża w Grzybowie. Gazownię w Darłowie zamknięto w 1984 r. W następnym roku stanęły gazownie w Drawsku Pomorskim i Czaplinku, a w kolejnym gazownia złocieniecka. W Koszalinie przestano produkować gaz w 1989 r. Najpóźniej, bo w 1992 r. wyłączono zaś gazownię w Świdwinie.
Tym samym epoka gazu miejskiego wytwarzanego z węgla odeszła w przeszłość. Na miejscu pieców i kominów powstały pasy zieleni. Gazownia przekształciła się w nowoczesny zakład z urządzeniami i aparaturą o europejskim standardzie.
Do końca 1966 r. koszalińskie gazownie były własnością komunalną. Później weszły w skład Zakładu Gazowniczego w Koszalinie, podległego Okręgowym Zakładom Gazowniczym w Szczecinie. W okresie 1982 - 1999 r. ZG Koszalin wchodził w skład Wielkopolskiego Okręgowego Zakładu Gazownictwa w Poznaniu.
Z dniem 29 czerwca 2007 roku Zakład Dystrybucji Gazu Koszalin stał się Oddziałem Wielkopolskiego Operatora Systemu Dystrybucyjnego Sp. z o.o., przemianowanego 26 września 2008 roku na Wielkopolską Spółkę Gazownictwa Sp. z o.o.